Moje popękane ciasteczka czekoladowo miętowe, to bardzo efektowne, proste i szybkie do wykonania ciasteczka i fajny pomysł na upieczenie czegoś domowego, czekoladowego i świątecznego, nawet jeżeli macie bardzo mało czasu. Mięta, czekolada, cukier puder – bardzo świątecznie. Te śnieżne krążki z czekoladowymi spękanymi bruzdami na powierzchni, nazywane są popularnie „Crinkle cookies”. Można je przygotować i upiec nawet z małymi dziećmi.

Kakao ciemne ½ filiżanki (50g)
Cukier 1 filiżanka (200g)
Olej roślinny ¼ filiżanki
Jajka 2 całe
Wanilia ½ łyżeczki
Extrakt miętowy ¼ łyżeczki (opcjonalnie)
Mąka uniwersalna 1 filiżanka (150g)
Sól ¼ łyżeczki
Proszek do pieczenia 1 łyżeczka
Czekoladki miętowe połamane na kawałki 1 cm (3-4 pastylki)
Cukier puder ½ filiżanki
Ciasteczka wykonane z tego przepisu wychodzą bardzo delikatne i wilgotne. Ponieważ używam w przepisie oleju zamiast masła, ciasteczka podczas pieczenia ze zwartych kulek rozpłyną się na dosyć płaskie dyski. W związku z tym potrzebują sporo miejsca pomiędzy nimi na foremce do pieczenia (około 2-3 cm). Ja ulepiłam 22 ciasteczka w kształcie kulek, więc moje piekły się 12-14 minut i uzyskały średnicę 7-8 cm, ale jeżeli zrobicie je mniejsze, wówczas czas pieczenia zmniejszy się i ciasteczka wyjdą oczywiście mniejsze, i być może bardziej eleganckie. Oczywiście to rzecz gustu. Jako niespodziankę i dla wzmocnienia miętowego smaku ciasteczek, wcisnęłam do ich środka kawałki miętowych pastylek. Użyłam tym razem Wedlowskich pastylek miętowych, podzielonych na małe kawałeczki, takie około 1cm. Ciasto jest dosyć lużne, więc jeżeli będziecie używać na przykład małej łyżeczki do wybierania kulek z masy, starajcie się moczyć łyżeczkę w wodzie pomiędzy kolejnymi nabieraniami ciasta, lub moczcie łyżeczkę w oleju roślinnym.







Przygotowanie i upieczenie ciasteczek jest naprawdę super proste i szybkie, może odrobinę bałaganiarskie, ale nie dla tych, którzy dobrze sobie zorganizują pracę. W miseczce odmierzcie mąkę z proszkiem do pieczenia i solą.
W drugie miseczce przygotujcie kakao, jajka, olej , cukier, wanilię i extract miętowy (ja użyłam do środka ciasteczek miętowych cząstek czekolady, więc jeśli nie macie extraktu z mięty, miętowe czekoladki wystarczą).
Zamieszajcie wszystkie składniki w misce rózgą do uzyskania gładkiej masy. Wsypcie do miski mąkę z solą i proszkiem do pieczenia i połączcie wszystko razem mieszając łyżką lub łopatką. Wstawcie miskę do lodówki na około godzinę.
W międzyczasie przygotujcie kawałeczki miętowej czekolady, płaskie naczynko z przesianym cukrem pudrem, łyżeczkę, wodę lub olej i dwie płaskie blaszki do ciastek wyłożone silikonem lub papierem do pieczenia.
Włączcie piekarnik na 175 C. Teraz łyżeczką wygarniajcie kulki ciasta, wrzucajcie je do cukru pudru, nadziewajcie kawałkami miętowej czekolady. Otoczcie kulki dokładnie cukrem pudrem i układajcie je na blachę. Możecie wkładać do cukru pudru po kilka takich kulek.

Włóżcie obie blaszki do piekarnika. Po 5 minutach zamieńcie blaszki miejscami. Ciasteczka, w zależności od ich wielkości powinny się upiec po 10-14 minutach. Gdy je dotkiecie, będa dalej bardzo miękkie, ale po wystygnięciu będą już twardsze, choc nie do końca twarde i o to chodzi. To z założenia są miękkie ciasteczka.

Po wyjęciu z piekarnika niech was nie kusi próba odrywania ich od blachy gdy jeszcze ciepłe. One muszą wystygnąć zupełnie. Wówczas również potrzebujecie szerokiego noża lub szpatułki, aby przesunąć nim wzdłuż spodu ciasteczek. Trzymajcie je w zamykanym pojemniczku na ciasteczka do około 4-5 dni.








Popękane ciasteczka czekoladowo miętowe
DrukujSkładniki
- Kakao ciemne ½ filiżanki (50g)
- Cukier 1 filiżanka (200g)
- Olej roślinny ¼ filiżanki
- Jajka 2 całe
- Wanilia ½ łyżeczki
- Extrakt miętowy ¼ łyżeczki (opcjonalnie)
- Mąka uniwersalna 1 filiżanka (150g)
- Sól ¼ łyżeczki
- Proszek do pieczenia 1 łyżeczka
- Czekoladki miętowe połamane na kawałki 1 cm (3-4 pastylki)
- Cukier puder ½ filiżanki
Przygotowanie
W miseczce odmierzcie mąkę z proszkiem do pieczenia i solą.
W drugie miseczce przygotujcie kakao, jajka, olej , cukier, wanilię i extract miętowy (ja użyłam do środka ciasteczek miętowych cząstek czekolady, więc jeśli nie macie extraktu z mięty, miętowe czekoladki wystarczą). Zamieszajcie wszystkie składniki w misce rózgą do uzyskania gładkiej masy. Wsypcie do miski mąkę z solą i proszkiem do pieczenia i połączcie wszystko razem mieszając łyżką lub łopatką. Wstawcie miskę do lodówki na około godzinę.
W międzyczasie przygotujcie kawałeczki miętowej czekolady, płaskie naczynko z przesianym cukrem pudrem, łyżeczkę, wodę lub olej i dwie płaskie blaszki do ciastek wyłożone silikonem lub papierem do pieczenia.
Włączcie piekarnik na 175 C. Teraz łyżeczką wygarniajcie kulki ciasta, wrzucajcie je do cukru pudru, nadziewajcie kawałkami miętowej czekolady. Otoczcie kulki dokładnie cukrem pudrem i układajcie je na blachę. Możecie wkładać do cukru pudru po kilka takich kulek.
Włóżcie obie blaszki do piekarnika. Po 5 minutach zamieńcie blaszki miejscami. Ciasteczka, w zależności od ich wielkości powinny się upiec po 10-14 minutach. Gdy je dotkiecie, będa dalej bardzo miękkie, ale po wystygnięciu będą już twardsze, choc nie do końca twarde i o to chodzi. To z założenia są miękkie ciasteczka. Po wyjęciu z piekarnika niech was nie kusi próba odrywania ich od blachy gdy jeszcze ciepłe. One muszą wystygnąć zupełnie. Wówczas również potrzebujecie szerokiego noża lub szpatułki, aby przesunąć nim wzdłuż spodu ciasteczek. Trzymajcie je w zamykanym pojemniczku na ciasteczka do około 4-5 dni.
